Doskonale pamiętam dzień, w którym mój ukochany Maciek mi się oświadczył. Byliśmy wtedy na kolacji w małej restauracji w Atenach. Wieczór był bardzo ciepły, towarzyszyła nam grecka muzyka grana na żywo i tamtejsze wino. Było przepięknie. Nie chcieliśmy długo czekać i odkładać ślubu na kolejny rok. Mieliśmy w zamiarze zorganizować wszystko i pobrać się w najbliższych miesiącach. Dlatego też praktycznie od razu po powrocie do kraju zaczęłam rozglądać się za suknią ślubną dla puszystej kobiety, którą jestem. Głęboko wierzyłam w to, że znajdę dla siebie odpowiedni model.

Ślubne suknie dla puszystych kobiet

suknia ślubna dla puszystejDo dziś z uśmiechem na ustach wspominam ze swoim narzeczonym dzień jego oświadczyn. Był to wyjątkowy moment, który na zawsze wrył mi się w pamięć. Jestem przekonana, że te greckie wakacje zapamiętam na długo. Jesteśmy parą niezwykle spontaniczną. Dotychczas było to dla nas bardzo korzystne, ponieważ wiele krajów zwiedziliśmy, i wiele w życiu zobaczyliśmy. Ze ślubem również nie chcieliśmy czekać. Chcieliśmy go zorganizować  praktycznie jak najszybciej. Dlatego też kiedy tylko wróciliśmy do Polski, zaczęłam się zastanawiać nad tym, w jakim stroju wystąpię podczas naszego wielkiego dnia. Po wielu przemyśleniach i konsultacjach z narzeczonym, obiektem mojego zainteresowania stała się tradycyjna, biała suknia ślubna dla puszystej. Dlatego też postanowiłam wybrać się do kilku salonów z sukniami ślubnymi, które były zlokalizowane w naszym mieście. Miałam w głowie jasny cel i miałam nadzieję, że uda mi się go zrealizować. W dniu naszego ślubu chciałam wyglądać bardzo pięknie. Miałam nadzieję, że znajdę suknię ślubną, która będzie odpowiednia dla puszystej panny młodej.

Wspomnienia z naszego ślubu są w nas nadal żywe. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z przebiegu naszego wielkiego dnia. Ceremonia była bardzo wzruszająca, a na weselu wszyscy goście bawili się cudownie. Co więcej, wiele osób mówi mi, że w sukni ślubnej prezentowałam się rewelacyjnie. Jest to dla mnie spory komplement. Również i ja czułam się w swojej sukni naprawdę dobrze. Mimo że jestem osobą puszystą, to udało mi się znaleźć suknię, która eksponowała moje walory, a kryła to, czego nie lubię pokazywać. Jestem przekonana, że za dziesięć lat, spoglądając na fotografie, będę dalej zadowolona ze swojego wyboru.